Yamamoto - 2016-08-10 21:52:36

Bo różni mi tu różnie imputujo i sugerujo.
Źródło:
http://www.caferacer.com.pl/?page_id=376
Treść:
This could be heaven, this could be hell..
Jak powstał CAP

Kiedyś był to standardowy Junak M10. Według papieru wyprodukowany w 1964 roku (dowód wydany w 1984, rama rocznikowo wyprodukowana w 1962, silnik wcześniejszy )
2005
Po jakimś czasie kupił go mój kumpel zwany Żulem. Odkupiłem go od niego w takim stanie
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr3.jpg3.jpg
Piękny, czarny i głośny, długi (ok.130 cm) przód (zawieszenie z Jawy), tłok z poloneza, alternator też, lampa przednia CZ aluminiowa, kierunki z Jawy /CZ, tylna lampa z WSK, lusterko jak to się ładnie mówi aftermarket. Przez półtora roku po zakupie było nam dobrze- bez większych wstrząsów układała się współpraca-ja tankowałem, dolewałem olej, a on jeździł i to dobrze . Przykładem jest wyjazd do Kielc- 180 km w jedną stronę – bez problemów, spalanie 3,5 l /100 km, przelotowa 90/100 km/h. W trakcie jazdy z powrotem pierwsza poważna awaria; rozpadł się przyspieszacz. W warunkach polowych został naprawiony. W trakcie użytkowania Capa w postaci Choppera nie miałem poważniejszych awarii, pomijając dwukrotne rozpadnięcie się (dosłownie) tylnego koła. Koniec istnienia Capa zapoczątkował wypadek.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr4.jpg4.jpg
Buc we Fiacie 125p; na ulicy Wielickiej w Krakowie potrącił mnie czego efektem było skrzywienie zawieszenia, podnóżków, lusterka i ramy. Po dojechaniu do pracy, naprostowałem co mogłem, ponaprawiałem i jeździłem dalej, jednak coś mi nie pasowało. Po zdjęciu zbiornika i opasek gumowych okazało się, że rama była pod bakiem przecięta i zespawana- OK w ten sposób się gnie ramę. Z pewnym zastrzeżeniem-spaw był krzywy- w bok i w dół-co powodowało walenie się motocykla w bok. Jakoś to przeżyłem, chociaż jazda z krzywą ramą, 130 centymetrowym krzywym zawieszeniem byłą niezłą walką. Na którym ognisku Mały powiedział, że ma zawieszenie do Kawasaki KZ 750 i mi go sprzeda. Na razie nie wyraziłem entuzjazmu, bo Cap jeździł dobrze. Jednak bezpieczeństwo i nowa wizja Junaka była silniejsza. Zacząłem budować od nowa
2006
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr5.jpg5.jpg
Podstawowy kształt przybrał w tym roku. Nowa rama- podstawą była „nowa używana” rama Junaka. Dołożyłem do niej spacerówki wycięte ze starej ramy (przez tydzień wychodziłem z garażu siwy od szpachli), obniżyłem trochę tył ramy tak aby pasował do błotnika i koła 15. Kolejnym ważnym elementem było przednie zawieszenie- Kawasaki KZ 750, olejowo powietrzne, pompowane, dwie tarcze, przewody w stalowym oplocie, koło odlewane z aluminium, 19 cali; koszt całkowity 280 zł. Reszta to rzeźba- przedni błotnik to przerobiona MZ 150, lampa WSK bez licznik i uchwytów na uszy ( kolejny tydzień szpachlowania), kierownica stara poszerzana CZ (chyba), licznik był z Trabanta (duży i w obudowie ze stali nierdzewnej), zbiornik Junak bez kratki (tylko trzy dni szpachlowania), o silniku nie pisze na razie, siedzenie wzięte od kumpla z jego Junaka, filtr powietrza z MZ (przerobiony, dospawana rura doprowadzająca powietrze do gaźnika, kratka zabezpieczająca z AVO, ramka na kratkę z nierdzewki, odwrócony obieg powietrza) , po drugiej stronie z blachy wygięta owalna puszka na akumulator, tylny błotnik przerobiony ze starego (skrócony, zrobione podcięcia na amortyzatory) do tego doszła jeszcze mała klasyczna tylna lampka z allegro, alternator dalej z Poloneza (wypolerowany), tłumik typu „luneta” ( resztki z tłumika z CZ).
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr6.jpg6.jpg
Tak zbudowany jeździł trochę (nie miałem czasu a wakacje leciały) niecały 1000 kilometrów po czym klasycznie zatarł się wał, usłyszałem walenie po silniku jakby młotkiem, po czym stanął. I stał.
Remont – 2006/2007
Po rozebraniu silnika okazało się: wał zatarty, zawory latają po prowadnicach jak świński ryj po korycie, ogólnie luzy i zużycie. Rozebranie silnika to dwie godziny, złożenie zajęło ponad pół roku. Po wywaleniu silnika z ramy zaczęło się projektowanie zmian. Silnik miał być zrobiony dobrze „został oddany w ręce fachowca”, resztą zająłem się sam. Gość wziął silnik i powiedział, że zrobi.
Po półroku budowania podwozia jadę do gościa, żeby odebrać silnik. Po moim przyjeździe facet wyciąga zregenerowany wał i tłok z cylindrem po szlifie. Reszta części została w tym samym pudełku co przywiozłem. Wziąłem od niego te wszystkie klamoty i zaczęła się naprawa własnym sumptem i własnymi rękoma. W głowicy znalazły się nowe zawory od Parandowskich, kształt został poprawiony i wypolerowane na lustro (komentarz kumpla: „Chciałbym żeby chromy w mojej Jawie świeciły się jak Twoje zawory” ;), prowadnice wykonane z brązu BA 1044 tak jak fabryka nakazała, kanały ssący i wydechowy zostały wypolerowane i lekko poprawiłem kształt. Szlif był zrobiony, tłok ALMOT, pierścienie od p. Krystyny Derdy, cylinder z zewnątrz umyty i pomalowany farba żaroodporną. Przy rozwiercaniu prowadnic pod zawory udało mi się złamać rozwiertak.
Rozrząd – oryginalne koła już nie nadawały się do niczego, do tej pory leżą gdzieś w garażu. Ośki kół rozrządu poddane zostały przeszlifowaniu, i założyłem kołki ustalające je w pozycji fabrycznej. Nie nowe ale dobre; koła rozrządu pochodziły z allegro, stan „szału ni ma”, ale i tak lepsze od tych, które miałem. Problem był, bo tokarz nie porobił faz na tulejkach i po złożeniu rozrząd stał, dopiero konsultacja u starego fachmana przyniosła efekt w postaci działającego rozrządu. Skrzynia – jak to w Junaku nie do zniszczenia – nowe łożyska i tyle. Sprzęgło to samo-gra i bucy- zalane olejem ATF
Alternator zakupiony za pół litra wywaru z kartofla, z Citroena Ami 8- najpierw był problem ze zidentyfikowaniem pochodzenia, a potem z dobraniem regulatora napięcia. W końcu po około miesiącu grzebania po Internecie doszedłem do tego, że w Andrychowie jest firma BENDIX (http://www.bendiks.andrychow.pl/), która zajmuje się takimi sprawami. Zamówiłem, zakupiłem, założyłem, całe 70 zeta. Dodatkowym problemem był brak wyjścia w alternatorze na kontrolkę ładowania, w warsztacie powiedzieli: "Jaaa, panie to ze starego francuza, one miały woltomierz". Zacząłem szukać woltomierza w zakresie 9-15 V odpornego na wodę, wstrząsy i w ogóle do zamontowania w motocyklu na wierzchu. Już byłem zdecydowany zakupić woltomierz samolotowy za 120 zeta gdy na allegro znalazłem cudo-za 35 zeta dokładnie to czego potrzebowałem. Pochodzi z jakiegoś sprzęta z Dalekiego Wschodu.
Kierownica- za kolejne pół litra wywaru z ziemniaka kupiłem od kolejnego kumpla prosty kawałek rury ze stali nierdzewnej fi 21, za ćwiartkę znajomy tokarz/frezarz zrobił z niej kierownice.
Osprzęt kierownicy to przełączniki od MZ ETZ, pompa z Kawasaki, manetki od WSK(chyba) , lusterko ze złomu a uchwyt na klamkę sprzęgła to przerobiona stara Jawa.
Licznik chyba WSK albo WFM, obudowa z kubka ze stali nierdzewnej, uchwyt na kierownice sam nie wiem z czego, leżało w garażu i się przydało.
Kolejnym elementem zmienionym w trakcie remontu/budowy była puszka pod siedzenie, dorobiłem klapkę zamykaną oraz przerobiłem uchwyt na akumulator (stabilniejszy i mniej wstrząsów). Pierwszy zamek wytrzymał jakieś 800 km wstrząsów aby rozsypać się pod bramą. Kupiłem kolejny, też meblowy tyle, że konstrukcyjnie przypomina on ten z MZ.
Kierunkowskazy MZ, instalacja 12 V, kanapa zrobiona na zasadzie: „to nie ma być wygodne, to ma ładnie wyglądać” pasażerka czuje to i wypomina.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr7.jpg7.jpg
Docieranie i jazda po remoncie – 2007
Silnik spasowany był ciasno- na początku mieliśmy duże problemy z odpaleniem. 30 minut kopania non stop Jednak zagadał; pierwsze 500 kilometrów to powolna jazda z prędkością maksymalną 50 km/h, potem było już lepiej.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr8.jpg8.jpg
W chwili obecnej nakręciłem ok. 1700 kilometrów od remontu i kręcę nadal
Usterki : od wibracji rozwalił się zamek bocznej pokrywy, pękła szpilka mocująca silnik, kilka razy chwyciło tłok z powodu przegrzania. Poważniejszych problemów po drodze było kilka: w wyniku gleby parkingowej lekko wgiąłem zbiornik i złamałem końcówkę przewodu hamulcowego- oryginalny Lucas, zastąpiony został gumowym zamiennikiem, mimo to boli, kolejnym problemem było spalenie regulatora napięcia: pożyczyłem prostownik, miał zamienione końcówki, akumulator był odwrotnie naładowany, po założeniu nic nie działało a regler wydał z siebie dym i smród spalonej elektroniki. Jak zamiennik został użyty regulator elektroniczny z Fiata 125p- dział aż do spalenia z powodu spawania-musiało być jakieś przebicie z masy, obecnie jeździ na polonezowskim Do tego stał jakiś czas ponieważ odmówiło współpracy kółko napędzające przerywacz i przyspieszacz zapłonu.
Wartość tego motocykla powinna być mierzona w litrach wódki / piwa / spirytusu- taką walutą płaciłem za wykonie prac np. tokarskich, których nie byłem w stanie przeskoczyć z różnych powodów. W planach mam jeszcze zmianę wydechu, założenie sakw oraz ciągłą rozbudowę Capa.
Są z tym Junakiem pewne problemy, jak z każdym w trakcie docierania ( zarówno motocykla jaki i właściciela ). A o moim nastawianiu do tego motocykla niech mówi to zdjęcie:
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr9.jpg9.jpg

2010
Nadal się trochę nim bujałem. Rozpadł się przyspieszacz zapłonu wraz z obudową po iskrowniku. Kolejny tokarz i kolejna twórczość radosna. Jak już poskładałem iskrownik i zaczęły się próby odpalenia - prychnął, sapnął i wypluł prowadnicę zaworu wydechowego...
...
...
2015
Głowica po założeniu nowej prowadnicy i dotarciu zaworu czeka na założenie.
Zima 2015/16
Przygotowanie koła z GPZ 550 18' do zamontowania z tyłu - 15' poszła na złom, albo na alledrogo. Przygotowanie błotnika GS 750 77' na tył.
http://images77.fotosik.pl/811/9c1bc165de751e89med.jpg
Obcięcie mocowań puszki akumulatora i filtra powietrza. Obcięcie misternie przyspawanych podnóżko-spacerówek.
Odczoperzanie/oddrażanie w toku:
http://images75.fotosik.pl/810/93cfeaa7012f4db4med.jpg

Plan:
Sprzęgło GS 500, alternator ukryty w komorze sprzęgła, przód obudowa "żaba" z włókna szklanego. Tarcza na tyle. Kształt zbliżony do oryginału, instalacja na przekaźnikach.

PalaszD - 2016-08-10 22:04:00

no niezła historia :) a co to za koleś na tych zdjęciach? Nie poznaję ;)

Yamamoto - 2016-08-10 22:09:49

Gówniarz jakiś bez pojęcia....

JACHOO - 2016-08-11 08:05:46

Świetna historia. Mimo że znałem ją pobieżnie z opowiadań Yamy to i tak czytałem ją z zapartym tchem :) Junak od zawsze chodził mi po głowie i mam nadzieję że kiedyś też będę go miał.
Na razie bawię się w odrestaurowanie ojca WSK 175, a jak skończę może też wrzucę taki opis.
Jakub na zdjęciach widać że do 2006 roku kompleks dużego brzucha był ci całkowicie obcy :D

Pająk - 2016-08-11 10:11:28

Fajnie czyta się takie historie. Junaka bardzo lubię (mój m10 stoi w salonie) zawsze bronie oryginałów choć w 96-97r byłem bliski przeróbki swojego na choppera na szczęście młotek spadł mi na głowę i wybił ten pomysł.  Teraz marzy mi się zbudowanie jakiejś wyścigówki na junaku ale wiem że czasu nie mam a i koszt dużo większy od przeróbki jakiejś japonii.

Yamamoto - 2016-08-11 23:48:20

Fajnie, że jest odzew pozytywny. Cieszy mie to. Jakbym pociął oryginał to bym sam się hejtował. Staram się wracać do czegoś zbliżonego do oryginału, ale jednak innego. A bebecha się dorobiłem z lenistwa. I trochę z pracy, bo nocki przez dwa lata. A to na zdjęciach to okres pomiędzy pracą w ochronie, a studiami...bidny czas :D

rafi068 - 2016-08-15 16:00:11

Łe tam, "Kto nie ma brzucha, ten słabo rucha" :) Nie wiedziałem, że tłok z Poloneza pasuje do Junaka...
Jedyny i niepowtarzalny styl Yamo :) pasuje Ci ten sprzęt :)

Yamamoto - 2016-08-16 22:58:39

rafi068 napisał:

"Kto nie ma brzucha, ten słabo rucha" :)

Polemizowałbym.....i to dość mocno.

rafi068 napisał:

Nie wiedziałem, że tłok z Poloneza pasuje do Junaka...
Jedyny i niepowtarzalny styl Yamo :) pasuje Ci ten sprzęt :)

Wychodzi wtedy niecała pińcetka. 430 ccm chyba. Albo 470 ccm. Granica nominały Poloneza/DF 125p mieści się w szlifie, chyba 8 Junaka. Oczywiście tłok fajnie byłoby odchudzić (ok 120 gram różnicy między Polonezem a Junakiem) i wyważyć, ale kto by to robił w latach 90tych. Ważne, że pasowało.
W której wersji mi pasuje? Bo rodzi się kolejna w bólach.

rafi068 - 2016-08-16 23:40:08

W każdej :) On rośnie razem z tobą :)

Yamamoto - 2016-11-27 17:42:09

I jak krew z nosa.
Przynajmniej coś tam drgnęło. Efekt Andrzejków. Na najniższym oddrażanie w toku :D
http://images81.fotosik.pl/195/c69a6997d4618c58med.jpg
Jeżu kolczasty, ale mam pierdolnik w garażu.

PalaszD - 2016-11-27 18:29:50

oooo ruszają prace :D będzie się działo :)

JACHOO - 2016-11-27 18:45:48

No wreszcie jakieś postępy ;)

Yamamoto - 2016-11-27 19:00:28

Spacerówki się ucięły, jakieś tam mocowania dospawane się odspawały. Niedługo silnik targał będę i ustawienie felgi mnie czeka.

Borknagar - 2016-11-28 09:42:46

To rozumiem, że na następny zlot Zefira... wszyscy przyjeżdżają na Junakach i MZtkach? :D

Yamamoto - 2016-11-28 10:42:15

Nad morze się nim nie wybiorę długo. Ten projekt nie ma ram czasowych jeszcze bardziej jak zetorex. O innych zlotach nie wiem nic na razie. Pewnie nawet pożal się borze hądą można przyjechać;D

Borknagar - 2016-11-28 10:48:10

Eee no chyba nie było jeszcze Hądy na zlotach Zefira... mam racje? To byłaby herezja ;)

JACHOO - 2016-11-28 19:02:25

Była, była. Kuba do Miedzywodzia CBRce przybył:)

PalaszD - 2016-11-28 22:31:04

zgadza się - była też w Grodzisku u Yamy - o 5 rano dawaliśmy jej do odcięcia :)

Yamamoto - 2016-11-28 22:53:56

Budząc mojego ojca :D dobrze, że Kubuś się już jej pozbył.

PalaszD - 2016-11-28 22:56:57

dostała franca na zimnym :D

Yamamoto - 2017-01-17 09:41:06

Takie strzały tylko u mnie.
Podczas ostatniej posiadówki w garażu okazało się, że tylnie koło nie jest z GPZ 550 tylko z z550gp. Jednoroczny model przejściowy. Więc tarcza tylnia jest rozmiaru przedniej. I mocowania zacisku inne. Trzeba będzie stoczyć tarczę. Po obwodzie....
Składam moto z lat 60, na zawieszeniu z lat 70/80. Głupi projekt strasznie.

PalaszD - 2017-01-17 18:06:14

Dołóż wtryski i bedzie ponadczasowy 😆

Yamamoto - 2019-01-14 20:50:05

Historia Junaka w moich rękach dobiegła końca. Oczywiście jak to u mnie, nie obyło się bez przeszkód i przygód.
Piec poszedł do Jachoo - poskładałem go na najlepszych częściach jakie miałem. I osobiście dostarczyłem wraz ze skrzynką części. Temat zamknięty - jest w dobrych rękach i w dobrym otoczeniu.

Została mi rama, ze zbiornikiem, boczkami, kołem 15' i legalnym papierem, zarejestrowanym na mnie. Okazja. Generalnie: Czoper/bober/drag/sam/materiał na.../caferacer/brat etc.

Ogłoszenie na olx poszło. Telefony, smsy, wiadmości...Panie oddaj Pan za zestaw car audio o wartości 900zł. A za Seicento 900 w gazie? A za półtora tysionca? Dam max 1700. Handel po cebulacku.
Kilka konkretnych rozmów zakończonych moją prośbą o zadatek i podaniem numeru konta. Po smsie cisza.
Ogłoszenie wisi nadal.
Dzwoni gość. Czy nie sprzedam wysyłkowo. Pytam jak.
Przelał 500 zadatku na konto. W paczce pobraniowej na resztę kwoty poszły papiery i drobiazgi.
Reszta kurierem jako gabaryt.
Umowa wróciła.
Pierwszy raz sprzedałem motocykl wysyłkowo...

Kasa z Niego poszła w garaż i kolejne projekty.

JACHOO - 2019-01-15 07:18:36

Aż się łezka w oku kręci jak to czytam :cry: I pomyśleć że przyczyniłem się do twojego rozstania z Junakiem.
Ale dla pocieszenia pamiętaj że jak już skończę swojego to zawsze będziesz mógł wpadać na polatankę, w końcu będzie w mim biło serducho z Jamoka :)
Niebawem zacznę wrzucać na forum relację z odbudowy tego staruszka bo prace już ruszyły

Yamamoto - 2019-01-20 19:17:21

A. Byłbym zapomniał.
Dostaje smsa o treści:"za ile same papiery". Odpisałem cena plus zdjęcia dokumentów. Kwadrans później telefon:
Pan to oszust jesteś, ten motocykl nie ma prawa istnieć.
Eee, słucham?
Początek numeru ramy to 46. Junaki o numerze początkowym 46 wychodziły w latach 62-63. Pana dokumenty wskazują 1964. Dodatkowo rama nie pasuje do specyfikacji fabrycznej ponieważ od64wychodziły ze wzmocnieniami główki ramy...po 15 minutach opierdolu facet się rozłączył.

CustomZephyrPl - 2019-01-20 19:20:38

Yama ja czułem że coś kręcisz :D :p

JACHOO - 2019-01-21 07:28:32

Dziwie ci się że słuchałeś tych żali zamiast samemu pierdalnąć słuchawką. Tych ludzi najzwyczajniej w świecie dupa boli że mają w garażu tego jedynego, wymarzonego, najwspanialszego (itd.) Junaka, ale bez kwitów i przez to nie mogą legalnie się przemieszczać poza podwórkiem. Skoro dzwonił o papiery to znaczy że też chciał zostać tym "oszustem" i przebić numery w swoim ;)

mar33cki - 2019-01-21 08:50:29

JACHOO napisał:

Dziwie ci się że słuchałeś tych żali zamiast samemu pierdalnąć słuchawką. Tych ludzi najzwyczajniej w świecie dupa boli że mają w garażu tego jedynego, wymarzonego, najwspanialszego (itd.) Junaka, ale bez kwitów i przez to nie mogą legalnie się przemieszczać poza podwórkiem. Skoro dzwonił o papiery to znaczy że też chciał zostać tym "oszustem" i przebić numery w swoim ;)

ale on do swojego jedynego, najoryginalniejszego chciał mieć najoryginalniejsze papiery, które potwierdzą naj-oryginalność jego egzemplarza :D:D:D

Yamamoto - 2019-01-22 22:27:53

Tak. Taki argument też padł. Że teraz opłaca się tylko restaurować zgodnie ze specyfikacją fabryczną, więc moje dokumenty są nic nie warte.

JACHOO napisał:

Dziwie ci się że słuchałeś tych żali zamiast samemu pierdalnąć słuchawką.

Kasia kazała być miłym.
Nie pierdolnąłem słuchając emeryta co 20 min gadał "Paaanie kiedyś to byli czasy", w tle była prośba - Daj pan papiery ja biedny. Więc i z tym panem byłem miły. Nawet czasem z telemarketerami gadam. Zadając pytania.

speedward - 2019-01-22 22:48:24

Yamamoto napisał:

Kasia kazała być miłym.

😂😂😂

Pozdrowienia dla Kasi!

www.goodfellas.pun.pl www.is2010.pun.pl www.tibiacc.pun.pl www.warbrotherhood.pun.pl www.carpteamkonin.pun.pl