Ogłoszenie

Niestety sezon pomału dobiega końca...sporo z nas jeszcze jeździ...pogoda sprzyja :) a zimą będzie czas na rozmowy na forum i dłubanie przy sprzętach

#46 2015-09-29 11:50:36

 mar33cki

Srebrny Zlotowicz                       Administrator

Skąd: Oleśnica
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 1931
Punktów :   15 
Motocykl: ZR7

Re: Jestem mistrzem... prostej??

opis sytuacyjny: niedziela we Wro, mały ruch, do świateł stało wszystkiego 6 aut w 2 rzędach, ulica po remoncie - asfalt gładki na stół, wszyscy stali ładnie jak od linijki - normalnie idealne warunki

ale zgadzam się w korku zawsze noga na tylnym (martwy ciąg mocno pomaga), po 2 paluchy na sprzęgle i przednim heblu w gotowości


1. Nie jeździć szybciej od swojego Anioła Stróża!!!
2. Uważać na samobójczo podlatujące ptactwo...
3. Tyle razy kontrolowanie i własnochętnie wsiąść i zsiąść z moto...
aktualny stan Mustanga

Offline

 

#47 2015-09-29 17:24:02

 belor

Zlotowicz

Skąd: KrK
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 226
Punktów :   
Motocykl: 550 Zefirków
WWW

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Zgadzam się z Palaszem, umiejętności to jedno a zwykła głupota co innego. I cóż z tego, że facet ma dobrą technikę? Przed kolegą może przyszpanować ale jak jakiś mniej ostrożny pan uchyli drzwi albo wykona nagle jakiś dziwny manewr, to nie chciałbym być w jego skórze - nawet przy tym 20-30 km z rączkami nie na kierownicy. I prawda że na jezdni, szczególnie środkiem i koleinki się zdarzają i różne takie piaseczki etc.

Offline

 

#48 2015-09-29 19:14:59

 Borknagar

Platynowy Zlotowicz

Skąd: Krk
Zarejestrowany: 2013-09-19
Posty: 535
Punktów :   
Motocykl: Awasaki Zetor

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Gadacie jak banda zgredów


Bo motocykl to pierwotna magia, siła zakutego w żelazo Templariusza z poszczerbionym mieczem, na zbryzganym krwią, czarnym, słaniającym się na nogach koniu. (http://http-riderblog-pl-in.riderblog.pl/)

Offline

 

#49 2015-09-29 22:14:42

 5eba

Platynowy Zlotowicz                      Administrator

Skąd: Grajewo/Podlasie
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1589
Punktów :   
Motocykl: 1100 '93

Re: Jestem mistrzem... prostej??

po prostu musi doswiadczyc sytuacji, ktora wybije mu z glowy takie manewry. kwestia czasu, a i portfel troszke zaboli.


Zephyr, forum, fajni ludzie - tak niewiele do pasji.

Offline

 

#50 2016-04-12 09:11:52

 mar33cki

Srebrny Zlotowicz                       Administrator

Skąd: Oleśnica
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 1931
Punktów :   15 
Motocykl: ZR7

Re: Jestem mistrzem... prostej??

nowy sezon się zaczął, motocyklistów coraz więcej i sporo z nich jeździ na kaczkę - stopy ustawione palcami na zewnątrz, rozumiem jak ktoś chce rozprostować nogi, ma gmole itd, ale cały czas? Najbardziej mnie to zastanawia na sportach.

Stopy na nóżkach ustawiamy palcami do wewnątrz, dlaczego?
1. bo zdecydowanie łatwiej trzymać bak kolanami,
2. bo w zakręcie mamy większy zapas i nie zahaczymy stopą o asfalt, i zawsze zdążymy ją w razue potrzeby cofnąć
3. bo wyglądamy jakbyśmy umieli jeździć
4. bo są mniejsze opory powietrza


1. Nie jeździć szybciej od swojego Anioła Stróża!!!
2. Uważać na samobójczo podlatujące ptactwo...
3. Tyle razy kontrolowanie i własnochętnie wsiąść i zsiąść z moto...
aktualny stan Mustanga

Offline

 

#51 2016-04-12 09:54:26

 Kamel78

Zlotowicz

Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2015-09-20
Posty: 275
Punktów :   
Motocykl: Był Bandit 600. Jest Z750S

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Nie zastanawiałem się nad tym aż tak mocno.
Ale fakt jest bezsprzeczny, że śmiesznie to wygląda zwłaszcza szlifierkach.

Offline

 

#52 2016-04-12 09:57:03

 mar33cki

Srebrny Zlotowicz                       Administrator

Skąd: Oleśnica
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 1931
Punktów :   15 
Motocykl: ZR7

Re: Jestem mistrzem... prostej??

zaczniesz się zastanawiać jak przytrzesz podeszwą o asfalt


1. Nie jeździć szybciej od swojego Anioła Stróża!!!
2. Uważać na samobójczo podlatujące ptactwo...
3. Tyle razy kontrolowanie i własnochętnie wsiąść i zsiąść z moto...
aktualny stan Mustanga

Offline

 

#53 2016-04-12 14:42:08

 belor

Zlotowicz

Skąd: KrK
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 226
Punktów :   
Motocykl: 550 Zefirków
WWW

Re: Jestem mistrzem... prostej??

mar33cki napisał:

zaczniesz się zastanawiać jak przytrzesz podeszwą o asfalt

Albo przy okazji tego manewru złamie stopę - dokładnie o to chodzi.
Rzecz w tym, że większość z tych miszczuf i tak bierze zakręty na prosto, więc im przytarcie nie grozi (co najwyżej dupą, jak z tego zakrętu wyjadą bokiem)

Ostatnio edytowany przez belor (2016-04-12 14:42:49)

Offline

 

#54 2016-06-13 11:30:07

 Borknagar

Platynowy Zlotowicz

Skąd: Krk
Zarejestrowany: 2013-09-19
Posty: 535
Punktów :   
Motocykl: Awasaki Zetor

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Byłem ostatnio na szkoleniu z techniki jazdy. Opiszę co się dowiedziałem i przy okazji zrobię sobie samemu podsumowanie wiedzy. Zdjęcia dodam jak nam wyślą. Przy podsumowaniu mogłem coś pomieszać, bo ludzka pamięć zawodna.

Kierownica- cały technika kręci się wokół tego, aby nie trzymać się kierownicy podczas prowadzenia motocykla. Nie trzymać się w sensie, że oczywiście kierownicę trzymamy w rękach, ale na tyle lekko i luźno aby się na niej nie opierać. Robi się to z kilku powodów:
1. Jeśli opieramy ciężar ciała na kierownicy to mamy gorsze czucie tego, co się dzieje z przednią oponą, trudniej wyczuć ile jest przyczepności.
2. Przy oparciu na kierownicy i przy dużym wyboju / dziurze możemy polecieć na kierownicę i ją skręcić. Możemy też w naturalnym odruchu się o nią zaprzeć, co również spowoduje zakłócenia w kierowaniu.
3. Jeśli mamy sztywne ręce to gorzej się reaguje na dynamicznie zmieniającą się sytuacje na drodze.

Pozycja początkowa - pozycja z kolei ma pomóc w odciążeniu kierownicy. Stopy na podnóżkach powinny być trochę bardziej do tyłu niż przy obcasie, aby zapewnić lepsze podparcie podczas kotwiczenia. Pośladki powinny być w tylnej części kanapy kierowcy, gdzie jest wybrzuszenie. Powoduje to, że jesteśmy w stanie zaprzeć się tyłkiem i nie wypycha nas do tyłu podczas przyśpieszania. Nogi obejmują bak ale nie dociskają, abyśmy mogli przesuwać się do przodu (w trakcie hamowania) i do tyłu (w trakcie przyśpieszania). Około 90% ciężaru ciała trzymamy na nogach, powoduje to lekkie uniesienie tyłka i napięcie w nogach oraz pośladkach. Tułów lekko pochylony do przodu, ręce neutralnie na kierownicy. Nie opieramy się o kierownice, trzymamy ją pewnie ale lekko.

Pozycja do skrętu - jako przykład prawy zakręt. Wciskamy lewą stopę mocno w podnóżek, lewym kolanem dociskamy na bak. Skręcamy biodra w prawą stronę, dzięki czemu lepiej poczujemy dociskanie kolana o bak. Pozwoli to również łatwiej się wychylić. Trzeba pilnować, aby tyłek był raczej z tyłu kanapy. Następnie wychylamy się w stronę zakrętu, aby głowa oraz barki były poza osią motocykla. Ważne, aby nie układać ciała w literę "S" (czyli niby się wychylamy ale jednak odbijamy w drugą stronę). Pomaga w tym rozluźnienie barków, poprowadzenie łokci nieco wyżej. Patrzymy daleko w zakręt. Przeciwskrętem pochylamy motocykl, następnie utrzymujemy nacisk na prawą manetkę jeśli chcemy równo przejechać zakręt. Sterujemy tylko ręką prawą poprzez zwiększenie lub zmniejszenie nacisku na manetkę. Dodajemy gazu, zmieszamy nacisk na manetkę i motocykl sam się prostuje.

Trzymanie manetek - manetkę gazu trzymamy palcem małym i serdecznym, głęboko zawijamy je pod manetkę. Dwa palce na klamce hamulca. Dzięki temu że zawsze trzymamy wyprostowane palce na klamce hamulca, mamy punkt odniesienia i jesteśmy w stanie stwierdzić jak mocno odkręcony jest gaz. Gaz odkręcamy palcem małym i serdecznym, przy okazji lekko wywijając łokieć naturalnym odruchem do zewnątrz co rozluźnia nam dodatkowo rękę. Gaz zamykamy dodatkowo przy pomocy kciuka obejmując delikatnie manetkę. Manetkę należy trzymać nie przy jej końcówce zakończonej ciężarkiem ale bliżej środka kierownicy. Lewą manetkę trzymamy analogicznie, mały i serdeczny palec a pozostałe palce na klamce sprzęgła.

Zmiana biegów - tutaj bez nowości. W dół z wyraźną przegazówką (jak słyszymy że silnik dostał obrotów to zbijamy bieg). W górę naciskamy lekko na dźwignię, w momencie odjęcia gazu dociskamy mocniej i bieg powinien sam wskoczyć. Zauważyłem, że jak się powoli toczymy to nie koniecznie działa, bo gaz jest bardzo mało otwarty, wtedy lepiej szybko użyć sprzęgła.

Taka pozycja (utrzymywanie masy na nogach) jest bardzo męcząca. Na dłuższe podróże, po prostu jedziemy wyluzowani i wygodnie na kanapie, jedynie w momentach niebezpiecznych (wyprzedzanie, skrzyżowania, zakręty) napinamy mięśnie i przenosimy ciężar ciała. Inaczej nie dałoby się jeździć na dłuższe dystanse.

Jakby ktoś miał komentarze to proszę pisać, może wywołamy dalszy ciąg dyskusji.


Bo motocykl to pierwotna magia, siła zakutego w żelazo Templariusza z poszczerbionym mieczem, na zbryzganym krwią, czarnym, słaniającym się na nogach koniu. (http://http-riderblog-pl-in.riderblog.pl/)

Offline

 

#55 2016-06-13 20:09:33

 rafi068

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Białężyn <PZ>
Zarejestrowany: 2015-03-20
Posty: 995
Punktów :   15 
Motocykl: Zephyr 550 GPZ1100

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Bardzo fajnie opisane Ciągle jako początkujący motocyklista zapominam, lub w ogóle nie praktykuje tych żelaznych zasad.. Najlepiej wszystkie punkty sprawdzić np. na... drodze 100 zakrętów No i w szkołach takiej, w jakiej byłeś

Offline

 

#56 2016-06-30 11:29:59

 mar33cki

Srebrny Zlotowicz                       Administrator

Skąd: Oleśnica
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 1931
Punktów :   15 
Motocykl: ZR7

Re: Jestem mistrzem... prostej??

Złote myśli Kulika, z ostatniego szkolenia:

Rozwój motocyklisty dzieli się na 3 etapy:
1. JADĘ! udało się, odpalił i jadę, ale to zapier....
2. Jadę tam gdzie widzę! O qrwa studzienka! Dup! Uff udało się nie wyglebić
3. Jadę tam gdzie chcę! Tak widzę tę studzienkę i te 3 kolejne dziury dalej, i jeszcze zrobię sobie między nimi fajny slalomik

Doszkalajmy się pod okiem doświadczonych instruktorów i dążmy do poziomu 3


1. Nie jeździć szybciej od swojego Anioła Stróża!!!
2. Uważać na samobójczo podlatujące ptactwo...
3. Tyle razy kontrolowanie i własnochętnie wsiąść i zsiąść z moto...
aktualny stan Mustanga

Offline

 

#57 2017-07-26 19:06:36

tina

Zlotowicz

Skąd: Wejherowo
Zarejestrowany: 2015-12-26
Posty: 507
Punktów :   
Motocykl: ZR750, CBR600RR

Re: Jestem mistrzem... prostej??

JONy napisał:

Wszyscy garną się na moto... niektórzy z nas maja ich kilka i to wcale nie takie słabe...niektórzy dopiero zaczynają od spryciaka ale wbrew pozorom jest to całkiem żwawa maszyna i na nim też trzeba jakoś jechać
Ja zaczynałem od Komarka i tez miałem ten dylemat... niestety ale myślę,że każdy z nas jest samoukiem...
Na wielu moto forach sa pogadanki/tematy o technikach jazdy. Chlopaki dzielą się swoimi sposobami jazdy, sposobami pokonywania zakrętów, spostrzeżeniami co do przydatności danego moto itd.
Jest tu kilku z nas którzy zgłębili tajniki szkoleń motocyklowych jak np Marek czy kilku/nastu co wchłonęli sporą ilość przebytych kilometrów i nie ma siły by nie mieli wyrobionych swoistych odruchów/zachowań na moto i tego chciałbym śię od was właśnie dowiedzieć...
Chcialbym zaprosić do dykusji na temat techniki jazdy na moto.
Opiszcie proszę jak potraficie TECHNICZNIE dysponować swoimi umiejetnościami dla sprawnego poruszania się motongiem.
Co wam sprawia największą trudność a co przychodzi zwykłą łatwizną...
Jakie macie swoje spotrzeżenia co do okreslonych/powtarzających się  sytuacji i zachowań na drodze.
Jakie są wasze reakcje i jaką negatywną reakcję trzeba Waszym/Naszym zdaniem zwalczyć.
Czy udało się Wam wyrobić w sobie taką swoistą przewidywalność pewnych sytuacji i odpowiednio wczesnej reakcji na nie.

Generalnie chodzi mi o coś na zasadzie poglądowego poradnika jaki może wyłonić się z naszych postów ,ktory być może spowoduje u nas samych inne spojrzenie na ten czy inny aspekt sytuacji na drodze i sposobu prowadzenia moto,który dawno już zakwalifikowaliśmy jako znany, opanowany i przechodzący w rutynę...

Ponadto chciałbym usłyszeć mnóstwo opowieści o tym jak poradziliście sobie w newralgicznych dla Was sytuacjach ale od strony TECHNICZNEJ a nie,że Anioł Stróż akurat był i się nie zagapił...
Chodzi mi o odruch, koordynacje  ,czynność , balans  itd.

I jeszcze może "ktoś" napisze kilka słów czego konkretnie TECHNICZNEGO nauczył się w szkole jazdy moto i czy warto za to płacić coraz wiekszą kasę... jak np tu: http://www.sbkschool.pl/pl/terminy-i-ceny/

Zapraszam.

Wklejam link do Biblii (osobiście nie ze wszystkim sie w niej zgadzam) dla tych co jeszcze nie widzieli:

https://www.youtube.com/watch?v=0nGowM_VjME

Wklejam aktualizacje linku:

https://www.youtube.com/watch?v=B8Ociv8n0wI

Ten, film ogladam co roku przed rozpoczeciem sezonu. Niestety z Twoja opnia "(osobiście nie ze wszystkim sie w niej zgadzam) " nie moge sie zgodzic. Gosc cale zycie poswiecil motocyklom, najpierw sam jezdzil a pozniej szkolil. On i jego uczniowe zdobywali mistrzostwa kraju i swiata.
Czytalem tez jego ksiazke "A Twist of the Wrist" ale ona bardziej skierowana jest dla motocyklistow jezdzacych po torze.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.blogomania.pun.pl Opowiadania erotyczne sperma ojca nao kagrra Forum nowe testy na prawko rozstanie pomocy