Ogłoszenie

Niestety sezon pomału dobiega końca...sporo z nas jeszcze jeździ...pogoda sprzyja :) a zimą będzie czas na rozmowy na forum i dłubanie przy sprzętach

#16 2016-08-24 14:21:53

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

BieszCzad Blues gra już mi w duszy.
Luna ma wreszcie pełnowartościowy plastik w portfelu i przygotowane moto.
Kupiłem namiot. Wygodny, a nie przetrwalnik.
15-20 wrzesień br.
Plan
Jazda turystyczno - oswajająca się z moto.
Czwartek - Będkowice - Zdynia http://kempingzdynia.pl/
Piątek - Zdynia - Bardejov - Svidnik - Balnica http://www.balnica.pl/
Sobota - Balnica - Cisna Tramp http://www.bieszczadytramp.pl/ + Siekierezada http://www.siekierezada.pl/
Niedziela/poniedziałek - wynikowo - Jaworzec/Solina/Przystań Motocykolwa http://www.motocyklemwbieszczady.pl/.
Wtorek - bolesny powrót do rzeczywistości.
Gdyby np czapter Podkarpacie albo Loobleen zapragnął nagle zalkoholizować się w Siekierezadzie to będziemy.


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#17 2016-08-24 14:24:17

 Pudelski7

Zlotowicz                                    Moderator

Skąd: Jasło
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 1641
Punktów :   23 
Motocykl: Kawasaki Zephyr 1100

Re: BieszczadBlues

Masz coś do przetrwalników ;P


motocykl jest najlepszy, bo zapewnia wspanialy kontakt ze wszystkim.
Doświadcza sie przyrody, smakuje kultury odwiedzanych krajow,
na wlasnej skorze doswiadcza sie kaprysow przyrody, wiatru, deszczu. Przeżycie jest pelniejsze...
http://www.motostat.pl/user_images/7652/icon3.png

Offline

 

#18 2016-08-24 14:28:23

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

Mam. Wstręt

I mam go dość po 10 dniach nad morzem


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#19 2016-08-24 14:37:11

 Pudelski7

Zlotowicz                                    Moderator

Skąd: Jasło
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 1641
Punktów :   23 
Motocykl: Kawasaki Zephyr 1100

Re: BieszczadBlues

Tak na serio to też juz mam go dość dla jednej osoby okej ow 2 podczas deszczu to masakra.
Może 17 albo 18 zrobię rundkę po Bieszczadach. Jak będę w podobnej lokalizacji to będę dzwonił.


motocykl jest najlepszy, bo zapewnia wspanialy kontakt ze wszystkim.
Doświadcza sie przyrody, smakuje kultury odwiedzanych krajow,
na wlasnej skorze doswiadcza sie kaprysow przyrody, wiatru, deszczu. Przeżycie jest pelniejsze...
http://www.motostat.pl/user_images/7652/icon3.png

Offline

 

#20 2016-09-21 09:45:44

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

BieszCzad Blues gra nadal.
Miałem dobry plan, ale nie wyszedł.
Czwartek - Będkowice - Zdynia http://kempingzdynia.pl/
Na dzień dobry pogubiliśmy się z Paszczakiem na trasie. On wyjechał wcześniej, myśląc, że jest opóźniony. Odnaleźliśmy się na Grosarze w Gorlicach. DK 28 porozkopywana, więc do Gorlic walka z robotami drogowymi i wypadkami. Od Gorlic do Zdyni pusto. Winkle i serpentyny przed Zdynią, i mnie, i Lunę zaskoczyły. Bardzo. Bardzo, bardzo. Polecam. Zwłaszcza na początek wyjazdu i otrzeźwienie po mieście i cywilizacji.
Kemping Zdynia - polecam każdemu. Na końcu wsi stoi budynek socjalny (wysokiej jakości - kible, prysznice, aneks do mycia garów, weranda, miejsce ogniskowe), a wokół masz pole namiotowe. Rozdziewiczam Marabuta. Luna akceptuje metraż. Nocą usypiały nas jelenie na rykowisku i żurawie w kluczach (tło dźwiękowe całego wyjazdu), a o poranku delikatna pobudka dźwiękiem pasterza, który crosem i psem przeganiał dzwoniące owce.

Piątek - Zdynia - Bardejov - Svidnik - Balnica http://www.balnica.pl/
Śniadanie.

Kolejny dzień objazdowy (lekko) W Bardejovie nie udało się dotrzeć na zamek, ani na rynek średniowieczny. Sam zamek z drogi wygląda magicznie, pojawia się i znika. Zmoczyliśmy pośladki w Baredjovskich Kupelach. Za parking nie zapłacili, ale przeszli przez całą długość uzdrowiska. Żeby przekonać się, że można tam dojechać na moto. Przed Svidnikiem podczas michy Luna zaspokaja pypcia na punkcie knedlików. My z Paszczakiem zasmażany syr. Vox populi vox Dei. Omijamy Dolinę Śmierci - zostałem przegłosowany. Ciśniemy po świeżo wylanych słowackich drogach. Jak oni tam przepisów przestrzegają....Prosty wniosek - jeżeli lokalersi jadą wolno to my ich nie wyprzedzamy. Od Svidnika lecimy do Polski spinając poślady, bo czeka nas offroad. Jadąc jako ostatni pocieszam się pomnikami walk, które są po rozrzucane po łąkach, wzdłuż drogi. Łącznie z Dakotą, której ogon i kawałek kadłuba miga między łąkami i drzewami. Potem DK 19, i koleiny, i TIRy, i StraSZ Graniczna, co straszy kamizelkami. W Tylawie odbicie na DW 897 i wg mnie początek Bieszczad. W Komańczy tankowanie- tym razem trafiamy na otwarty CPN i zakupy . I potem dalej do Maniowa. W Maniowie odbijamy na Balnicę. Jeżeli lubisz swój śliczny, wypolerowany motocykl to tam nie jedź. Jeżeli nie umiesz jeździć po kamieniach/siutrach/błotach/koleinach po zrywce drzew to tam nie jedź. Jeżeli wymagasz hoteli min ***to tam nie jedź.
6 km bieszczadzkiego offroadu zakończone postojem przy starym budynku stacji kolejowej i najdalej na południe wysuniętej skrzynce pocztowej. Końcowa stacja kolejki wąskotorowej. Klimat licealnego picia na torach.
I znów cisza (jeszcze większa niż w Zdyni), i znów jelenie i żurawie. Tym razem nie rozbijamy namiotu.

Sobota - Balnica - Cisna Tramp http://www.bieszczadytramp.pl/ + Siekierezada http://www.siekierezada.pl/
Sobota zaczyna się posiłkiem i niechęcią do opuszczenia miejsca noclegu. Za dobrze. Gospodarz zachęca, psy nas zatrzymują, kac delikatny szumi w głowie.
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/l/t1.0-9/14344261_1365556983473860_8352402235585538609_n.jpg?oh=314c6b52eeef609dd4c029150e47d06d&oe=5877999F
Nic to droga wzywa, zwłaszcza, że mamy do pokonania magiczne 21 km do Cisnej, w tym 6 km po siutrze bieszczadzkim. Na dzień dobry. Dolatujemy do Trampa. Po rozbiciu się liczymy namioty na polu - dwa. Nasz i Paszczaka. Po za tym pusto. Jacyś ciepli Panowie na nowych BMW i Dużym Sromie alienują się w przyczepie. Skoro nocleg mamy zaczynamy relaks. Jeszcze trasa do Wołosatego, żeby zaliczyć winkle i kolejny kraniec Polski. Powrót z przerwą na szamę w http://www.pawelniecalkiemswiety.pl/. Serdecznie polecam. Dobre jedzenie w dobrej cenie. I mają dobre piwo bezalkoholowe.
Sobota wieczór - Siekierezada.Do oporu i chyba do zamknięcia (nikt z nas nie pamięta). Wino, karty, pod koniec pojawia się dwóch Czechów - Luna z nimi po rosyjsko angielsku uderza, ja chyba po polsku, Paszczak mieszanką totalną. Pogoda barowa, bo przyszła zapowiadana burza.
Niedziela - pobudka na Trampie, szyki rzut oka na niebo - szaro, zimno, mokro. Akcja regeneracja - dzień zaczynam od wina wczorajszego, potem piwo i kwaśnica w  http://ukarnasow.pl/. Paszczak ma smaki, więc poluje na pierogi w barze  Na Zamościu. O 14 zabieramy się kolejką na Przysłup - jazda dostarcza dużej ilości obserwacji socjologicznych , kończy się groźbą kierownika pociągu ze wrócimy do Sanoka za pomocą policji zaliczając izbę wytrzeźwień. Bo spotkaliśmy Czechów z wczoraj i śmieliśmy się śmiać i spożywać alkohol w postaci piwa na 5 osób. Co przeszkadzało geriatroturystom.
Po uspokojeniu sytuacji wracamy do kolejki i nazad do Cisnej. A. Kolejką pojechaliśmy na krzywy ryj. Mimo naszej chęci zapłaty nie było komu zapłacić.
Powrót się dłuży, bo nie ma z nami gadatliwych Czechów. Potem Siekiera, w opór piwo, karty, rozmowy  - do zamknięcia. Pamiętamy wszyscy tym razem.
Poniedziałek - odsypiamy picie, krótka trasa wokół Cisnej, bo mży. I dla odmiany - Siekiera.
Lekki zjazd, leniwe sączenie i żucie. Podbija lokalers z tekstem:"Przepraszam mogę się przypierdolić?" Po czym płynie rozmowa o tym jak to tu jest, kto kogo zna. Paszczak znajduje jakiś wspólnych ciśniańskich znajomych. Płynie czas przez palce. Nagle wpada dziewczę z psem na smyczy. "Szukaj, szukaj...",
-O cześć tato.
-Cześć Ewka - to moja córka Ewa - szybka prezentacja
- Gdzie masz wujka dentystę?
-Śpi przy barze.
-A. To nara.
I dalej popłynęło się....

Wtorek = sakum pakum i długa do domu. Pizgało okrutnie.
850 km. W 6 dni. 3 motury. 2 kraje. 2 województwa. Wrażeń milijon.

Bieszczady we wrześniu są cudne i mają przyszłość. Już bez stonki turystycznej, ale jeszcze ciepło. Sporo studentek....ale uniwersytetu trzeciego wieku. Stąd różnice światopoglądowe powodujące chęć wzywania policji.
Wyjeżdżamy jak zawsze z niedosytem.

Żadne z miejsc, które poleciłem w opisie mnie nie sponsorowało. Wręcz przeciwnie to myśmy tam pieniądz zostawiali.
Na łikend zapowiadało się ok 30 osób. Powiadomiliśmy 40. Nie przybył nikt. Niech żałują....
Trasa co ja z Luną pokonałem:
https://goo.gl/maps/13eHa5SHbB72

Ostatnio edytowany przez Yamamoto (2016-09-25 02:30:47)


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#21 2016-09-21 10:23:31

 mar33cki

Srebrny Zlotowicz                       Administrator

Skąd: Oleśnica
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 1920
Punktów :   15 
Motocykl: ZR7

Re: BieszczadBlues

eh fajne rejony, tym bardziej że część z nich niejako 'moja' bo z Nowego Sącza pochodzę, a od lat kilkunastu nie jechałem motocyklem w stronę Gorlic... i żałuję... jakoś ode mnie daleko...
no i fajnie się czyta, choć trasę na mapie guglowej mógłbyś wstawić, bo leniwy jestem


1. Nie jeździć szybciej od swojego Anioła Stróża!!!
2. Uważać na samobójczo podlatujące ptactwo...
3. Tyle razy kontrolowanie i własnochętnie wsiąść i zsiąść z moto...
aktualny stan Mustanga

Offline

 

#22 2016-09-21 10:52:35

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

Będę jeszcze edytował i foty dodawał

Edit

Więcej fot będzie jak dotrą. Ale nie obiecuje, bo kolekcjonowaliśmy wrażenia i klimat, a nie foty i kilometry....

Ostatnio edytowany przez Yamamoto (2016-09-21 11:52:25)


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#23 2016-09-21 11:30:39

 Kamel78

Zlotowicz

Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2015-09-20
Posty: 275
Punktów :   
Motocykl: Był Bandit 600. Jest Z750S

Re: BieszczadBlues

No to czekam na fotki. Opis rewelacyjny.

Offline

 

#24 2016-09-21 14:46:22

My name is Czak ;PaszCzak

Nowy użytkownik

Zarejestrowany: 2015-07-21
Posty: 4
Punktów :   

Re: BieszczadBlues

Dlaczego jak jestem tutaj , to tak bardzo nie ma mnie tam ?

Winkielki do Zdyni również polecam . Cymesik , mniód i ultramarynka .

Ostatnio edytowany przez My name is Czak ;PaszCzak (2016-09-21 14:53:30)

Offline

 

#25 2016-09-21 17:07:02

 JACHOO

Srebrny Zlotowicz                     Moderator

Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2013-03-12
Posty: 2072
Punktów :   23 
Motocykl: ZR750 Husarya

Re: BieszczadBlues

Już po pierwszej fotce widać że zajefajne miejsce. Yamamoto jak zwykle świetny opis. Czekam na dalszą fotogalerię.


__________________________________________________________________________________________

Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić? ...
... A potem zacznij to robić.

Offline

 

#26 2016-09-21 17:40:18

 Panda

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2014-08-26
Posty: 315
Punktów :   
Motocykl: Zephyr 750

Re: BieszczadBlues

Fajnie.

Rzeczywiście, gdy tam jechałem, to większość na Słowacji jeździła spokojnie, ale zdarzali się też wyścigowi. Ten zamek pamiętam

Jeszcze czekam na zdjęcia.

Offline

 

#27 2016-09-21 17:52:42

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

Na Słowacji są chore ceny mandatów. I to Juro:/


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#28 2016-09-21 18:06:16

 PalaszD

Platynowy Zlotowicz                      Administrator

1040198
Call me!
Skąd: Września
Zarejestrowany: 2012-03-01
Posty: 6037
Punktów :   39 
Motocykl: ZR1100, GTR1400, Ogar200
WWW

Re: BieszczadBlues

a ja przez Słowację zapierdalałem ile się dało z Austryjakami na enduro sobie wyścigi na winklach urządziliśmy oprócz wszechobecnych cyganów nie było widać nic więcej...

Co do opisu - bajeczka brzmi jak wstęp do jakiegoś porządnego motocyklowego opowiadania. Jak masz foty to okraś nimi ten opis będzie jeszcze lepiej się zazdrościło


Kawasaki Zephyr - jedyny słuszny

Offline

 

#29 2016-09-23 09:46:34

 Borknagar

Platynowy Zlotowicz

Skąd: Krk
Zarejestrowany: 2013-09-19
Posty: 535
Punktów :   
Motocykl: Awasaki Zetor

Re: BieszczadBlues

Fajna wyprawa. Dobrze, że pogoda i ludzie dopisali. Ten zamek w Bardejowie też muszę odwiedzić, skoro taki fajny. Mi sie niestety w tym roku nie udało zajechać w Bieszczady, choć planowałem.


Bo motocykl to pierwotna magia, siła zakutego w żelazo Templariusza z poszczerbionym mieczem, na zbryzganym krwią, czarnym, słaniającym się na nogach koniu. (http://http-riderblog-pl-in.riderblog.pl/)

Offline

 

#30 2017-06-05 15:05:50

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: BieszczadBlues

Plan na Bosskie Ciało 2017
Urlop klepłem więc jest dobrze.
Czwartek - Dojazd.
ok 10 z Zatora wyjeżdżamy.
Nocleg TRAMP Cisna (wypada wtedy Bieg Rzeźnika, więc spore tłumy i napięcie onanizatorów na przestrzeganie ciszy nocnej i abstynencji). Kumpel klepnął domek z dala od zakwaterowania uczestników Biegu Rzeźnika. Wokół niego się rozłoży miasteczko namiotowe.
Piątek:
https://goo.gl/maps/B86WnZazp3E2
+ dojazd z Wetliny/Cisnej
Sobota:
Pętla+Gęsi Zakręt+ Przystań motocyklowa. Może wreszcie tam dotrę.
Niedziela:
Powrót.


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
hikaru d=out ciekawostki www.mytheraots.pun.pl nazwy zespołow lat 90 motto zyciowe ludzi pogodnych www.skijumpingmanager.pun.pl