Ogłoszenie

Niestety sezon pomału dobiega końca...sporo z nas jeszcze jeździ...pogoda sprzyja :) a zimą będzie czas na rozmowy na forum i dłubanie przy sprzętach

#1 2016-08-10 21:52:36

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Junak "Jamok" - Yamamoto

Bo różni mi tu różnie imputujo i sugerujo.
Źródło:
http://www.caferacer.com.pl/?page_id=376
Treść:
This could be heaven, this could be hell..
Jak powstał CAP

Kiedyś był to standardowy Junak M10. Według papieru wyprodukowany w 1964 roku (dowód wydany w 1984, rama rocznikowo wyprodukowana w 1962, silnik wcześniejszy )
2005
Po jakimś czasie kupił go mój kumpel zwany Żulem. Odkupiłem go od niego w takim stanie
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr3.jpg3.jpg
Piękny, czarny i głośny, długi (ok.130 cm) przód (zawieszenie z Jawy), tłok z poloneza, alternator też, lampa przednia CZ aluminiowa, kierunki z Jawy /CZ, tylna lampa z WSK, lusterko jak to się ładnie mówi aftermarket. Przez półtora roku po zakupie było nam dobrze- bez większych wstrząsów układała się współpraca-ja tankowałem, dolewałem olej, a on jeździł i to dobrze . Przykładem jest wyjazd do Kielc- 180 km w jedną stronę – bez problemów, spalanie 3,5 l /100 km, przelotowa 90/100 km/h. W trakcie jazdy z powrotem pierwsza poważna awaria; rozpadł się przyspieszacz. W warunkach polowych został naprawiony. W trakcie użytkowania Capa w postaci Choppera nie miałem poważniejszych awarii, pomijając dwukrotne rozpadnięcie się (dosłownie) tylnego koła. Koniec istnienia Capa zapoczątkował wypadek.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr4.jpg4.jpg
Buc we Fiacie 125p; na ulicy Wielickiej w Krakowie potrącił mnie czego efektem było skrzywienie zawieszenia, podnóżków, lusterka i ramy. Po dojechaniu do pracy, naprostowałem co mogłem, ponaprawiałem i jeździłem dalej, jednak coś mi nie pasowało. Po zdjęciu zbiornika i opasek gumowych okazało się, że rama była pod bakiem przecięta i zespawana- OK w ten sposób się gnie ramę. Z pewnym zastrzeżeniem-spaw był krzywy- w bok i w dół-co powodowało walenie się motocykla w bok. Jakoś to przeżyłem, chociaż jazda z krzywą ramą, 130 centymetrowym krzywym zawieszeniem byłą niezłą walką. Na którym ognisku Mały powiedział, że ma zawieszenie do Kawasaki KZ 750 i mi go sprzeda. Na razie nie wyraziłem entuzjazmu, bo Cap jeździł dobrze. Jednak bezpieczeństwo i nowa wizja Junaka była silniejsza. Zacząłem budować od nowa
2006
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr5.jpg5.jpg
Podstawowy kształt przybrał w tym roku. Nowa rama- podstawą była „nowa używana” rama Junaka. Dołożyłem do niej spacerówki wycięte ze starej ramy (przez tydzień wychodziłem z garażu siwy od szpachli), obniżyłem trochę tył ramy tak aby pasował do błotnika i koła 15. Kolejnym ważnym elementem było przednie zawieszenie- Kawasaki KZ 750, olejowo powietrzne, pompowane, dwie tarcze, przewody w stalowym oplocie, koło odlewane z aluminium, 19 cali; koszt całkowity 280 zł. Reszta to rzeźba- przedni błotnik to przerobiona MZ 150, lampa WSK bez licznik i uchwytów na uszy ( kolejny tydzień szpachlowania), kierownica stara poszerzana CZ (chyba), licznik był z Trabanta (duży i w obudowie ze stali nierdzewnej), zbiornik Junak bez kratki (tylko trzy dni szpachlowania), o silniku nie pisze na razie, siedzenie wzięte od kumpla z jego Junaka, filtr powietrza z MZ (przerobiony, dospawana rura doprowadzająca powietrze do gaźnika, kratka zabezpieczająca z AVO, ramka na kratkę z nierdzewki, odwrócony obieg powietrza) , po drugiej stronie z blachy wygięta owalna puszka na akumulator, tylny błotnik przerobiony ze starego (skrócony, zrobione podcięcia na amortyzatory) do tego doszła jeszcze mała klasyczna tylna lampka z allegro, alternator dalej z Poloneza (wypolerowany), tłumik typu „luneta” ( resztki z tłumika z CZ).
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr6.jpg6.jpg
Tak zbudowany jeździł trochę (nie miałem czasu a wakacje leciały) niecały 1000 kilometrów po czym klasycznie zatarł się wał, usłyszałem walenie po silniku jakby młotkiem, po czym stanął. I stał.
Remont – 2006/2007
Po rozebraniu silnika okazało się: wał zatarty, zawory latają po prowadnicach jak świński ryj po korycie, ogólnie luzy i zużycie. Rozebranie silnika to dwie godziny, złożenie zajęło ponad pół roku. Po wywaleniu silnika z ramy zaczęło się projektowanie zmian. Silnik miał być zrobiony dobrze „został oddany w ręce fachowca”, resztą zająłem się sam. Gość wziął silnik i powiedział, że zrobi.
Po półroku budowania podwozia jadę do gościa, żeby odebrać silnik. Po moim przyjeździe facet wyciąga zregenerowany wał i tłok z cylindrem po szlifie. Reszta części została w tym samym pudełku co przywiozłem. Wziąłem od niego te wszystkie klamoty i zaczęła się naprawa własnym sumptem i własnymi rękoma. W głowicy znalazły się nowe zawory od Parandowskich, kształt został poprawiony i wypolerowane na lustro (komentarz kumpla: „Chciałbym żeby chromy w mojej Jawie świeciły się jak Twoje zawory” , prowadnice wykonane z brązu BA 1044 tak jak fabryka nakazała, kanały ssący i wydechowy zostały wypolerowane i lekko poprawiłem kształt. Szlif był zrobiony, tłok ALMOT, pierścienie od p. Krystyny Derdy, cylinder z zewnątrz umyty i pomalowany farba żaroodporną. Przy rozwiercaniu prowadnic pod zawory udało mi się złamać rozwiertak.
Rozrząd – oryginalne koła już nie nadawały się do niczego, do tej pory leżą gdzieś w garażu. Ośki kół rozrządu poddane zostały przeszlifowaniu, i założyłem kołki ustalające je w pozycji fabrycznej. Nie nowe ale dobre; koła rozrządu pochodziły z allegro, stan „szału ni ma”, ale i tak lepsze od tych, które miałem. Problem był, bo tokarz nie porobił faz na tulejkach i po złożeniu rozrząd stał, dopiero konsultacja u starego fachmana przyniosła efekt w postaci działającego rozrządu. Skrzynia – jak to w Junaku nie do zniszczenia – nowe łożyska i tyle. Sprzęgło to samo-gra i bucy- zalane olejem ATF
Alternator zakupiony za pół litra wywaru z kartofla, z Citroena Ami 8- najpierw był problem ze zidentyfikowaniem pochodzenia, a potem z dobraniem regulatora napięcia. W końcu po około miesiącu grzebania po Internecie doszedłem do tego, że w Andrychowie jest firma BENDIX (http://www.bendiks.andrychow.pl/), która zajmuje się takimi sprawami. Zamówiłem, zakupiłem, założyłem, całe 70 zeta. Dodatkowym problemem był brak wyjścia w alternatorze na kontrolkę ładowania, w warsztacie powiedzieli: "Jaaa, panie to ze starego francuza, one miały woltomierz". Zacząłem szukać woltomierza w zakresie 9-15 V odpornego na wodę, wstrząsy i w ogóle do zamontowania w motocyklu na wierzchu. Już byłem zdecydowany zakupić woltomierz samolotowy za 120 zeta gdy na allegro znalazłem cudo-za 35 zeta dokładnie to czego potrzebowałem. Pochodzi z jakiegoś sprzęta z Dalekiego Wschodu.
Kierownica- za kolejne pół litra wywaru z ziemniaka kupiłem od kolejnego kumpla prosty kawałek rury ze stali nierdzewnej fi 21, za ćwiartkę znajomy tokarz/frezarz zrobił z niej kierownice.
Osprzęt kierownicy to przełączniki od MZ ETZ, pompa z Kawasaki, manetki od WSK(chyba) , lusterko ze złomu a uchwyt na klamkę sprzęgła to przerobiona stara Jawa.
Licznik chyba WSK albo WFM, obudowa z kubka ze stali nierdzewnej, uchwyt na kierownice sam nie wiem z czego, leżało w garażu i się przydało.
Kolejnym elementem zmienionym w trakcie remontu/budowy była puszka pod siedzenie, dorobiłem klapkę zamykaną oraz przerobiłem uchwyt na akumulator (stabilniejszy i mniej wstrząsów). Pierwszy zamek wytrzymał jakieś 800 km wstrząsów aby rozsypać się pod bramą. Kupiłem kolejny, też meblowy tyle, że konstrukcyjnie przypomina on ten z MZ.
Kierunkowskazy MZ, instalacja 12 V, kanapa zrobiona na zasadzie: „to nie ma być wygodne, to ma ładnie wyglądać” pasażerka czuje to i wypomina.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr7.jpg7.jpg
Docieranie i jazda po remoncie – 2007
Silnik spasowany był ciasno- na początku mieliśmy duże problemy z odpaleniem. 30 minut kopania non stop Jednak zagadał; pierwsze 500 kilometrów to powolna jazda z prędkością maksymalną 50 km/h, potem było już lepiej.
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr8.jpg8.jpg
W chwili obecnej nakręciłem ok. 1700 kilometrów od remontu i kręcę nadal
Usterki : od wibracji rozwalił się zamek bocznej pokrywy, pękła szpilka mocująca silnik, kilka razy chwyciło tłok z powodu przegrzania. Poważniejszych problemów po drodze było kilka: w wyniku gleby parkingowej lekko wgiąłem zbiornik i złamałem końcówkę przewodu hamulcowego- oryginalny Lucas, zastąpiony został gumowym zamiennikiem, mimo to boli, kolejnym problemem było spalenie regulatora napięcia: pożyczyłem prostownik, miał zamienione końcówki, akumulator był odwrotnie naładowany, po założeniu nic nie działało a regler wydał z siebie dym i smród spalonej elektroniki. Jak zamiennik został użyty regulator elektroniczny z Fiata 125p- dział aż do spalenia z powodu spawania-musiało być jakieś przebicie z masy, obecnie jeździ na polonezowskim Do tego stał jakiś czas ponieważ odmówiło współpracy kółko napędzające przerywacz i przyspieszacz zapłonu.
Wartość tego motocykla powinna być mierzona w litrach wódki / piwa / spirytusu- taką walutą płaciłem za wykonie prac np. tokarskich, których nie byłem w stanie przeskoczyć z różnych powodów. W planach mam jeszcze zmianę wydechu, założenie sakw oraz ciągłą rozbudowę Capa.
Są z tym Junakiem pewne problemy, jak z każdym w trakcie docierania ( zarówno motocykla jaki i właściciela ). A o moim nastawianiu do tego motocykla niech mówi to zdjęcie:
http://www.caferacer.com.pl/wp-content/uploads/2010/06/obr9.jpg9.jpg

2010
Nadal się trochę nim bujałem. Rozpadł się przyspieszacz zapłonu wraz z obudową po iskrowniku. Kolejny tokarz i kolejna twórczość radosna. Jak już poskładałem iskrownik i zaczęły się próby odpalenia - prychnął, sapnął i wypluł prowadnicę zaworu wydechowego...
...
...
2015
Głowica po założeniu nowej prowadnicy i dotarciu zaworu czeka na założenie.
Zima 2015/16
Przygotowanie koła z GPZ 550 18' do zamontowania z tyłu - 15' poszła na złom, albo na alledrogo. Przygotowanie błotnika GS 750 77' na tył.
http://images77.fotosik.pl/811/9c1bc165de751e89med.jpg
Obcięcie mocowań puszki akumulatora i filtra powietrza. Obcięcie misternie przyspawanych podnóżko-spacerówek.
Odczoperzanie/oddrażanie w toku:
http://images75.fotosik.pl/810/93cfeaa7012f4db4med.jpg

Plan:
Sprzęgło GS 500, alternator ukryty w komorze sprzęgła, przód obudowa "żaba" z włókna szklanego. Tarcza na tyle. Kształt zbliżony do oryginału, instalacja na przekaźnikach.

Ostatnio edytowany przez Yamamoto (2016-08-11 23:45:06)


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#2 2016-08-10 22:04:00

 PalaszD

Platynowy Zlotowicz                      Administrator

1040198
Call me!
Skąd: Września
Zarejestrowany: 2012-03-01
Posty: 6037
Punktów :   39 
Motocykl: ZR1100, GTR1400, Ogar200
WWW

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

no niezła historia a co to za koleś na tych zdjęciach? Nie poznaję


Kawasaki Zephyr - jedyny słuszny

Offline

 

#3 2016-08-10 22:09:49

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Gówniarz jakiś bez pojęcia....


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#4 2016-08-11 08:05:46

 JACHOO

Srebrny Zlotowicz                     Moderator

Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2013-03-12
Posty: 2072
Punktów :   23 
Motocykl: ZR750 Husarya

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Świetna historia. Mimo że znałem ją pobieżnie z opowiadań Yamy to i tak czytałem ją z zapartym tchem Junak od zawsze chodził mi po głowie i mam nadzieję że kiedyś też będę go miał.
Na razie bawię się w odrestaurowanie ojca WSK 175, a jak skończę może też wrzucę taki opis.
Jakub na zdjęciach widać że do 2006 roku kompleks dużego brzucha był ci całkowicie obcy


__________________________________________________________________________________________

Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić? ...
... A potem zacznij to robić.

Offline

 

#5 2016-08-11 10:11:28

 Pająk

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 140
Punktów :   
Motocykl: Różne
WWW

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Fajnie czyta się takie historie. Junaka bardzo lubię (mój m10 stoi w salonie) zawsze bronie oryginałów choć w 96-97r byłem bliski przeróbki swojego na choppera na szczęście młotek spadł mi na głowę i wybił ten pomysł.  Teraz marzy mi się zbudowanie jakiejś wyścigówki na junaku ale wiem że czasu nie mam a i koszt dużo większy od przeróbki jakiejś japonii.

Offline

 

#6 2016-08-11 23:48:20

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Fajnie, że jest odzew pozytywny. Cieszy mie to. Jakbym pociął oryginał to bym sam się hejtował. Staram się wracać do czegoś zbliżonego do oryginału, ale jednak innego. A bebecha się dorobiłem z lenistwa. I trochę z pracy, bo nocki przez dwa lata. A to na zdjęciach to okres pomiędzy pracą w ochronie, a studiami...bidny czas

Ostatnio edytowany przez Yamamoto (2016-08-11 23:52:08)


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#7 2016-08-15 16:00:11

 rafi068

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Białężyn <PZ>
Zarejestrowany: 2015-03-20
Posty: 988
Punktów :   15 
Motocykl: Zephyr 550 GPZ1100

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Łe tam, "Kto nie ma brzucha, ten słabo rucha" Nie wiedziałem, że tłok z Poloneza pasuje do Junaka...
Jedyny i niepowtarzalny styl Yamo pasuje Ci ten sprzęt

Offline

 

#8 2016-08-16 22:58:39

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

rafi068 napisał:

"Kto nie ma brzucha, ten słabo rucha"

Polemizowałbym.....i to dość mocno.

rafi068 napisał:

Nie wiedziałem, że tłok z Poloneza pasuje do Junaka...
Jedyny i niepowtarzalny styl Yamo pasuje Ci ten sprzęt

Wychodzi wtedy niecała pińcetka. 430 ccm chyba. Albo 470 ccm. Granica nominały Poloneza/DF 125p mieści się w szlifie, chyba 8 Junaka. Oczywiście tłok fajnie byłoby odchudzić (ok 120 gram różnicy między Polonezem a Junakiem) i wyważyć, ale kto by to robił w latach 90tych. Ważne, że pasowało.
W której wersji mi pasuje? Bo rodzi się kolejna w bólach.


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#9 2016-08-16 23:40:08

 rafi068

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Białężyn <PZ>
Zarejestrowany: 2015-03-20
Posty: 988
Punktów :   15 
Motocykl: Zephyr 550 GPZ1100

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

W każdej On rośnie razem z tobą

Offline

 

#10 2016-11-27 17:42:09

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

I jak krew z nosa.
Przynajmniej coś tam drgnęło. Efekt Andrzejków. Na najniższym oddrażanie w toku
http://images81.fotosik.pl/195/c69a6997d4618c58med.jpg
Jeżu kolczasty, ale mam pierdolnik w garażu.

Ostatnio edytowany przez Yamamoto (2016-11-27 17:46:52)


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#11 2016-11-27 18:29:50

 PalaszD

Platynowy Zlotowicz                      Administrator

1040198
Call me!
Skąd: Września
Zarejestrowany: 2012-03-01
Posty: 6037
Punktów :   39 
Motocykl: ZR1100, GTR1400, Ogar200
WWW

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

oooo ruszają prace będzie się działo


Kawasaki Zephyr - jedyny słuszny

Offline

 

#12 2016-11-27 18:45:48

 JACHOO

Srebrny Zlotowicz                     Moderator

Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2013-03-12
Posty: 2072
Punktów :   23 
Motocykl: ZR750 Husarya

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

No wreszcie jakieś postępy


__________________________________________________________________________________________

Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić? ...
... A potem zacznij to robić.

Offline

 

#13 2016-11-27 19:00:28

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Spacerówki się ucięły, jakieś tam mocowania dospawane się odspawały. Niedługo silnik targał będę i ustawienie felgi mnie czeka.


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

#14 2016-11-28 09:42:46

 Borknagar

Platynowy Zlotowicz

Skąd: Krk
Zarejestrowany: 2013-09-19
Posty: 535
Punktów :   
Motocykl: Awasaki Zetor

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

To rozumiem, że na następny zlot Zefira... wszyscy przyjeżdżają na Junakach i MZtkach?


Bo motocykl to pierwotna magia, siła zakutego w żelazo Templariusza z poszczerbionym mieczem, na zbryzganym krwią, czarnym, słaniającym się na nogach koniu. (http://http-riderblog-pl-in.riderblog.pl/)

Offline

 

#15 2016-11-28 10:42:15

 Yamamoto

Srebrny Zlotowicz

Skąd: Trzebieńczyce
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 2315
Punktów :   31 
Motocykl: Jamok350,Jap crap,Zetorex1200

Re: Junak "Jamok" - Yamamoto

Nad morze się nim nie wybiorę długo. Ten projekt nie ma ram czasowych jeszcze bardziej jak zetorex. O innych zlotach nie wiem nic na razie. Pewnie nawet pożal się borze hądą można przyjechać;D


Cierpię na kompleks dużego brzucha i małego fiuta.
Motto: http://www.youtube.com/watch?v=vM-jF6q-8Gw

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
dolegliwości przy rzucaniu palenia www.fforumowicze.pun.pl forum akustyków geje na koloni napalone nastki szczecin nr tel